Nie tylko Świątek, historia polskich tenisistek

0
20

Iga Świątek w tym momencie jest najlepszą i najbardziej rozpoznawalną polską tenisistką. To także numer 1 w rankingu WTA i zawodniczka, która ma za sobą niesamowitą serię aż 37 wygranych meczów pod rząd, która została jednak przerwana podczas Wimbledonu. Możemy tylko być dumni, że ta młoda zawodniczka ma tak wielkie sukcesy, aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę to, że polski tenis kobiecy to nie tylko Iga Świątek.

Kto jest numerem 2 w Polsce?

Warto spojrzeć na Wimbledon i tam da się zauważyć dobry występ jeszcze innych polskich tenisistek. Wśród nich były Magda Fręch, także Maja Chwalińska, zaś największe nadzieje spośród tej całej reszty tenisistek pokłada się w Magdzie Linette, która ma przejawy naprawdę gry na najwyższym światowym poziomie, co pokazywała niejednokrotnie pokonując o wiele wyżej notowane rywalki bądź tocząc z nimi bardzo wyrównany bój. To ona jest w tym momencie, nie tylko patrząc na ranking, ale i na możliwości, tą tenisistką, która jest określana jako numer 2 w naszym kraju.

Jak wyglądał polski tenis kobiecy dawniej?

Oczywiście cofając się parę lat wstecz przypominają się sukcesy Agnieszki Radwańskiej, która przecież przy okazji ostatniego Wimbledonu brała udział podczas turnieju legend, jednak tam w parze z Jeleną Janković nie osiągnęła żadnego sukcesu. Polka to była zwyciężczyni turnieju WTA Finals z udziałem 8 najlepszych tenisistek w danym sezonie w Szanghaju, a także była numer 2 w rankingu WTA. W całej swojej karierze wygrała ona blisko 20 turniejów rankingowych, a także 2 turnieje w deblu. Wracając do tematu Wimbledonu, Polka osiągnęła finał tej imprezy w 2012 roku. Te statystyki niewątpliwie pokazują, że mamy do czynienia z tenisistką wybitną.

Jeszcze wcześniej, bowiem w latach 90 ubiegłego wieku świetne mecze przeciwko zaczynającej wówczas Venus Williams toczyła Magdalena Grzybowska. Sklasyfikowana na 30 miejscu w rankingu WTA najwyżej w karierze Polka potrafiła osiągać półfinały prestiżowych wówczas turniejów singlowych, nie był to jednak żaden turniej w postaci Wielkiego Szlema.

Nie można zapomnieć jednak o Jadwidze Jędrzejowskiej, czyli prawdziwej legendzie tenisa w Polsce w okresie przed II wojną światową. Popularna Dżadża była finalistką Wimbledonu w 1937 roku, który jednak niestety przegrała. Po drodze kariery była w finale Mistrzostw Stanów Zjednocznych, także Francji, jednak wszystkie mecze o trofeum przegrywała. Polka na arenę tenisową wkroczyła w 1929 roku, kiedy to wygrała mistrzostwo Polski i aż do momentu wybuchu wojny nikt nie był w stanie odebrać jej tytułu, w naszym kraju to ona wręcz rządziła i nie było na nią mocnych. Miała bardzo mocny serwis, była bardzo szybka i bardzo dobrze grała przy siatce. W dzisiejszych czasach niewiele tenisistek może pochwalić się takimi cechami. Wydaje się, że ówcześnie Jędrzejowska byłaby jedną z lepszych na świecie.

Cała ta historia polskiego tenisa kobiecego pokazuje, że na przestrzeni lat, choć z bardzo długą przerwą między Jędrzejowską, a Radwańską mieliśmy i mamy wciąż wspaniałe pokolenie w tej dyscyplinie sportu. A może golf? Informacje o nim znajdziesz tutaj: https://stonebridgegolfofno.com/pl/.

Leave a reply